Twoja twarz – mówi. Plecy, Ręce, Dłonie, Głowa, Twarz

Twoja twarz – mówi. Plecy, Ręce, Dłonie, Głowa, Twarz

Przygotowując się do ważnego spotkania, zbieramy dokumenty, kompletujemy odpowiedni strój, myślimy o ważnych punktach rozmowy, a często zapominamy o mowie ciała i mimice i miętusach. 

Mowa ciała, mimika i siła jej przekazu, zbyt często jest niedoceniana.

Zacznijmy od postawy. Zawsze warto pamiętać o wyprostowanych plecach. Ma to nie tylko znaczenie dla naszego zdrowia, (tzw. proste plecy), ma to również znaczenie dla powodzenia spotkania. My, jesteśmy ładniejsi, eksponując atuty naszej urody, a prosta postawa jest też wyrazem szacunku dla rozmówcy, a także gotowości do podjęcia negocjacji. Gdy prostą postawę, w komfortowej odległości około czterdziestu centymetrów od rozmówcy, mamy już zakodowaną, narzućmy dyscyplinę naszym dłoniom. 

Ręce i dłonie trzymamy zawsze z przodu. Maja być widoczne. Jesteśmy całością i mamy harmonijna budowę. Ręce założone z tyłu zaburzają sylwetkę, ponieważ, dla oka partnera ich nie ma. Staramy się nie zakładać rąk z przodu z uwagi na zamkniętą postawę. Taka pozycja nie zachęca towarzysza rozmowy do dialogu. Niekorzystna jest też nadmierna gestykulacja. Ręce nie zataczają zbyt szerokich gestów. Nie mogą one wędrować w większej odległości niż około trzydziestu centymetrów. Nie mogą również wykonywać zbyt gwałtownych gestów. Nasze łokcie zajmują pozycje blisko tułowia. Niedopuszczalne jest żartobliwe wygrażanie pięścią, czy grożenie palcem wskazującym. Jedyny palec, który ma dobre konotacje w rozmowie, to palec serdeczny, dlatego wzorem niektórych polityków możemy obracać pierścionek lub obrączkę. Nie należy jednak nadużywać i powtarzać żadnego gestu. Gracja w gestykulacji zawsze wzmocni nasz przekaz. 

Bez względu na to, czy spotkanie jest siedzące czy stojące, to istotnym elementem naszej postawy są nogi. Panowie, nie ulegajmy zaskakującym modom i nie stójmy na szeroko rozstawionych nogach. To nie jest eleganckie. Panie zawsze pamiętają, a w dodatku wiedzą w jakim ustawieniu ich nogi wyglądają najzgrabniej. Siedząc, zakładamy nogę na nogę lub trzymamy kolana złączone. Nie stosujemy pozycji Aliny Jaworowicz (nogi dwa kilometry od nas), a także pozycji „my amerykanie mamy własne zdanie” (nogi na stole). Na to, możemy sobie pozwolić tylko w domu. 

Najważniejsza jednak jest głowa i twarz. Głowę zawsze przechylajmy w ulubioną przez nas stronę. To budzi zaufanie i otwiera rozmówcę. Twarz powinna być w każdej chwili pogodna, a malować ma się na niej wyraz zainteresowania. Nie potakujmy, gdy myślimy źle o interlokutorze. Słuchajmy z uwagą i zainteresowaniem. Patrzmy w oczy, ale nie uporczywie. To krępuje i zabiera chęć do rozmowy. Twoja twarz mówi! Spójrzmy na wyraz twarzy słuchaczy nieciekawego wykładu, kazania czy okolicznościowej akademii. Z ich twarzy możemy wyczytać wszystko, tylko nie zainteresowanie wykładem. Wystrzegajmy się takiego zdemaskowania. Nakładajmy na naszą twarz maskę uwagi, a jeszcze lepiej, bądźmy uważni. Uwaga i uprzejmość nakierowana na drugiego człowieka, to największa wartość do której powinniśmy dążyć– powtarzając za królową angielską Elżbietą II. 

Wszak ten kto słucha panuje nad rozmową. Pamiętajmy o tym.

Dorota Włosowicz 

dziennikarka radiowa i telewizyjna (TV i Radio Kraków), wykładowca akademicki.

Autorka, między innymi, codziennych audycji - rozmów ze znanymi postaciami polskiej kultury, sztuki i nauki, które zaowocowały książką "Z cukrem czy bez". W Radiu Kraków prowadziła przez wiele lat program "Dobre wychowanie", codzienną audycję "Magazyn przed Hejnałem", "Pierwszy krok”, a także "I badź tu zdrowy'. Pracuje jako coach i trener. Od kilku lat prowadzi szkolenia i wykłady z zakresu, między innymi : savoir vivre, sztuki prowadzenia rozmowy, kultury języka, mowy ciała, umiejętności zachowania się w trudnych sytuacjach, a także warsztaty dziennikarskie.